środa, 2 kwietnia 2008

WZORY i co dalej?

Państwowa Galeria Sztuki to instytucja na miarę Sopotu. Miasto się rozwija i z dnia na dzień coraz lepiej widać tego efekty. Problem tkwi w kierunku rozwoju Sopotu, który próbując nawiązać do tradycyjnej, zabudowy z końca XIX w., przypomina coraz bardziej skansen architektury z lat 90' lecz nie XIX a XX wieku! W ślad za kurortem podąża PGS. Dyrekcja wciąż myśli o świetności miejsca z 2003 roku (choć najlepsze lata przypadają raczej na początek lat 90'), kiedy to, jak czytamy na stronie informacyjnej PGS, zajęła jedno z czołowych miejsc pośród galerii sztuki współczesnej w Polsce. Próbując odświeżyć skostniały charakter placówki, sięgnięto po prace Anny Reinert. I pewnie byłoby to dobrym posunięciem, gdyby Zbigniew Buski - dyrektor PGSu wziął pod uwagę, że nie wystarczy zaprosić dobrego artysty, ale trzeba jeszcze pomyśleć o dobrej wystawie. Kuratorką wystawy Reinert zatytułowanej WZORY jest Katarzyna Kreft. Pokazano na niej dwa murale przedstawiające geometryczne wzory i sporą ilość obrazów głównie z architekturą i pejzażem.Pierwsze zastrzeżenia budzi fakt, że już  stosunkowo niewielka przestrzeń, została dodatkowo podzielona dwiema ścianami, przez co z małej stała się po prostu ciasna. Kłóci się to z ideą wystawy. Czytamy w tekście towarzyszącym ekspozycji: U Reinert architektura nie jest zanurzona w miejskim chaosie, a budynki nie są stłoczone obok siebie, lecz ukazane indywidualnie, na pustkowiu, na tle niczym niezakłóconego nieba. W sposobie prezentacji zaproponowanym przez Kreft panuje właśnie chaos i stłoczenie prac, które zakłóca nie tylko czytelność poszczególnych realizacji ale również sens całej wystawy. Nie rozumiem również, jaki efekt kuratorka chciała uzyskać poprzez dorzucenie do wystarczająco dużych i różnorodnych tematycznie obrazów, jeden niewielki portret, który wprowadził w konsternację niejednego odbiorcę. Zgodnie z przewidywaniami PGS ma powrócić na swoje pierwotne miejsce w budowanym właśnie Domu Zdrojowym. I co dalej? W towarzystwie zespołów hoteli, sklepów i multikina funkcjonowanie galerii na wysokim poziomie stanie się jeszcze trudniejsze niż jest. Przy tej okazji dyrekcja powinna zastanowić się nad przyszłością instytucji i pomyśleć o ewentualnych zmianach personalnych i programowych.

poniedziałek, 31 marca 2008

Dlaczego powstał nowy blog?

Nie tak dawno temu na stronie Krytykanta Kuby Banasiaka pojawił się tekst Romy Piotrowskiej KRYTYCY Z WARSZAWY DO NAS NIE PRZYJADĄ.... Tam też autorka skarży się, że brakuje współprowadzonemu przez nią "Modelatorowi" konkurencji. Postanowiłem więc nie zwlekać dłużej i podjąć wyzwanie stworzenia alternatywnego komentarza wydarzeń z trójmiejskiej sceny artystycznej. Życzę zatem Modelatorowi godnej konkurencji a sobie w ten sposób sukcesu.